podstawa programowa Historia gimnazjum

Jonas Brothers

Temat: Jak myślisz? Oblejesz ten rok ?

Wiem, zaraz mi tutaj wyleci tłum osób twierdzących, że szkoła średnia to nie przelewki, ale nie dziwie im się - odechciało im się nauki, to też średnia spada. A generalnie, to ja nigdy się nie uczyłem (poza historią, do której uczę się max 20min na przerwie) i raczej wątpię, aby ten stan rzeczy się zmienił. Po prostu uważam na lekcjach i nie mam żadnego problemu z zapamiętaniem ważnych (i mniej ważnych) informacji.

Pozdro xd


Raz piszesz, że się nic nie uczysz, z drugiej strony piszesz, że osobom w liceum się odechciało nauki. Btw ja się w gimnazjum nie uczyłem nic, za to w LO dużo, dużo więcej i średnia moja zawsze oscylowała w okolicach paska. Jeżeli wątpisz, że ten stan rzeczy się zmieni, to się mylisz a już na pewno w dobrej szkole, będziesz się musiał uczyć. Nie oszukujmy się - gimnazjum, to głupi twór, który nic nie uczy. Natomiast w LO musisz już przysiąść, szczególnie, jak nauczyciele robią dodatkowy materiał, ponieważ chcą zrobić to, co kiedyś wypadło z programu, np całki, czy pochodne na matmę, czy przerabiają dodatkowy materiał, ponieważ chcą nauczyć coś ponad podstawę programową.

Źródło: topranking.pl/896/jak,myslisz,oblejesz,ten,rok.php



Temat: Kłamstwa w gimnazjum nr 12 w Krakowie.
Kiedy wprowadzano gimnazja faktycznie pamiętano o formalnym zakazie tworzenia
klas profilowanych. Stąd na ulotkach, które dostawałem, widniały "klasy dla
uczniów o zainteresowaniach..." lub inne podobne sformuowania. Obecnie
najwyraźniej nikt się już tym nie przejmuje.
Jeśli się nie mylę, różnica między gimnazjum a liceum polega na tym, że w tym
drugim, w trzyletnim ramowym planie nauczania, jest specjalna pozycja "godziny
na nauczanie przedmiotów ujętych w podstawie programowej w zakresie
rozszerzonym". W gimnazjum czegoś takiego nie ma, ale dyrektor ma pewną swobodę
w kształtowaniu planów lekcji poszczególnych klas, bo rozporządza "godzinami do
dyspozycji dyrektora". A że zależy mu na atrakcyjności oferty szkoły, nie czyni
tego na chybił-trafił, lecz bierze pod uwagę zainteresowania uczniów i dzieli
ich na 'profilowane' klasy, aby każdej dodać lekcji odpowiednich przedmiotów ze
swej puli.
W moim gimnazjum istniały w jednym roczniku następujące klasy:
A - językowa (angielski i niemiecki, reszta klas miała tylko angielski)
B - językowa (jw)
C - informatyka
D - przedsiębiorczość
E - ekologia
F - mat-fiz
G - ogólna (też takie coś było, nie wiem, co mieli z godzin dyrektorskich)
H - teoretycznie historia
I - informatyka
J - humanistyczna
K - humanistyczna z nagięciem na teatr
L - wos / koss (kształcenie obywatelskie w szkole samorządowej)
M - teoretycznie geograficzno-turystyczna

/Gdabski

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,21444301,21444301,Klamstwa_w_gimnazjum_nr_12_w_Krakowie_.html


Temat: Edukacja historyczna ma się de facto kończyć w I k
Sprawa dotyczy nie tylko historii ale i przedmiotów przyrodniczych (
biologia, chemia, fizyka, geografia). Rozumiem, że do matury
przygotowuje wtedy gimnazjum. Dziwi mnie ta cisza nt. nowej podstawy
programowej. Chyba emerytury pomostowe i sprawa 6-latków do szkół
sprawiają, że nikt (np. rodzice)sie tym tematem nie interesują. A
tymczasem szykuje się prawdziwa rewolucja w nauczaniu. No i chyba
zwolnienia w szkołach, bo w mojej prawie 1000 osobowej, jest 3
biologów, a po reformie ledwo starczy godzin dla jednego.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,88794858,88794858,Edukacja_historyczna_ma_sie_de_facto_konczyc_w_I_k.html


Temat: Zrobią wszystko dla rankingu. ZGROZA!!!!
Co w tym złego, uświadomienie jednemu bałwanowi z drugim, ze
chodząc do klasy matematyczno-fizycznej nie uzyskają przygotowania
do matury rozszerzonej z historii? Chodząc do humana nie przygotują
się do matury z fizyki?

Szkoła realizuje podstawę programową. Zakres przygotowania do matury
obejmują przepisy.

Wielokrotnie zgłaszali się do mnie uczniowie zaczynający naukę w
liceum angielskiego od początku, że "ja chcę zdawać maturę z
nagielskiego rozszerzoną". Rozszerzona wyłącznie przy kontynuacji
języka z gimnazjum, czyli po min. 6 latach nauki, a nie po 3 latach
dwie godziny w tygodniu.

Z radością przyjąłbym wymóg pisania takiego oświadczenia.




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,69343212,69343212,Zrobia_wszystko_dla_rankingu_ZGROZA_.html


Temat: Reforma Hall: w liceum od II klasy specjalizacja
Licea specjalne zamiast ogólnokształcących
Nową propozycja "liberalnej" podstawy programowej w niedługo już
byłych "ogólnokształcących" liceach. Oznacza ona likwidację
odrębnego programu i godzin nauczania przedmiotów w zakresie
podstawowym, a tylko dokończenie w pierwszej klasie programu
(zaległości?) z gimnazjum. Zmniejszy się liczba godzin z
następujących ogólnokształcących - podstawowych przedmiotów: język
polski z 14 na 12; historia z 5 do 2, biologia, fizyka, chemia,
geografia z 3-4 do 1;wiedza o społeczeństwie i przedsiębiorczość z 2
do 1. Do liceów wkracza niż demograficzny, a tu drastycznie jeszcze
ubędzie godzin lekcyjnych.Współczuje wystawiać oceny przy jednej
godzinie w tygodniu. Ponownie przybędzie w liceum wf-u z 9 godzin na
12. Nie ma co liczyć, że wszystkie szkoły zaczną chodzić na basen.
Będzie jeszcze więcej zmarnowanego czasu przez niećwiczących
uczniów. Skoro w 1 klasie liceu dokończony zostanie program
gimnazjum, to wtedy powinien być egzamin gimnazjalny. Najpierw z
czteroletniego liceum zostało trzyletnim, a teraz ulegnie
specjalizacji.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,78416658,78416658,Reforma_Hall_w_liceum_od_II_klasy_specjalizacja.html


Temat: historia w nowej podstawie
To się wkrótce zmieni, gościu ;). Według nowej, "zreformowanej" podstawy
programowej, zaprezentowanej na stronach ministerstwa edukacji:
bip.men.gov.pl/akty_projekty/projekt_rozporzadzenia_20081223_zal_4.pdf
uczeń gimnazjum zakończy naukę historii na okresie przed II wojną światową.
Będzie zatem znał lepiej historię powstania Stanów Zjednoczonych niż historię
Polski po 1920 roku.
To jest totalna porażka, ta nowa podstawa programowa. Jak długo jeszcze można
tolerować ignorancję obecnych władz "edukacyjnych", czy raczej antyedukacyjnych?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,427,89645758,89645758,historia_w_nowej_podstawie.html


Temat: Ściąganie
"A na przywileju dostania się na studia bez egzaminu
> powinni się domagać właśnie ci którzy wykazali się już własną ukierunkowaną
> pasją bo jest ona na studiach bardziej potrzebna niż znajomość przebiegu wojny
> 30 letniej."

A niby dlaczego, ktos kto konczy liceum (w koncu ogolnoksztalcace takze na
poziomie przedmiotowym) ma nie znac podstawy programowej historii i to na
poziomie rozszerzonycm? W dodatku - olimpijczyk, ktory ma w kieszeni indeks nie
tylko na historie (rzadko niego korzystajac) - ale na prawo, stosunki
miedzynarodowe czy europeistyke....Lub w przypadku gimnazjum - do liceum, gdzie
bez olimpiady test trzeba zdac na poziomie ok. 100 proc.?

Bo sie interesuje historia kolejnictwa? Bo od dziecka bawil sie zolnierzykami i
o mundurze wie wszystko? Albo "kocha Szkocje"?
Moja corka "wie wszystko" o historii mody. Godzinami moze opowiadac w co, kiedy
i dlaczego ludzie sie przebierali. I robi przy tym miny jak Miranda z Diabel
ubiera sie u Prady... I co, zwolnic ja z obowiazku uczenia sie tego kto, gdzie,
kiedy z kim sie pobil w starozytnosci? Bo akurat nienawidzi "starych map" i ma
gdzies jakiekolwiek podzialy terytorialne? Indeks na uniwersytet dla laureatki
wiedzy o ciuchach?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,1129,101949103,101949103,Sciaganie.html


Temat: "GP": Ponad 35 proc. załogi Cegielskiego grozi ...
"GP": Ponad 35 proc. załogi Cegielskiego grozi ...
Znajomość 21 postulatów z sierpnia 1980r. powinna być w podstawie programowej
dla uczniów szkół podstawowych,gimnazjów i szkół licealnych.Aktualnie poziom
znajomości tych postulatów jest bliski zeru. Rodzi się pytanie dlaczego
postulaty sierpniowe stanowia białą plamę w historii najnowszej.Ten największy
dorobek polityczny Polaków w XX wieku został zapchany w ciemny kąt.A przecież
te postulaty powinny być skarbnicą wiedzy dla społeczeństwa.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26,99979121,99979121,_GP_Ponad_35_proc_zalogi_Cegielskiego_grozi_.html


Temat: podstawa programowa
podstawa programowa
Kochani! Czy zapoznaliście się już z nową podstawą programową? Bo ja jestem w
szoku. Mój przedmiot (historia) w gimnazjum kończy się na I wojnie
światowej!!! Wniosek jest taki, że te osoby, które zakończą edukację na
gimnazjum nigdy nawet nie usłyszą w szkole o II wojnie światowej, Solidarności
itp itd. Drugi mój przedmiot, wiedza o społeczeństwie ma zostać podobno
okrojony do dwóch (z dotychczasowych trzech) godzin w tygodniu.Szkoda gadać.
Hall z kolesiami się po prostu rozszaleli. A Wy co sądzicie?
www.reformaprogramowa.men.gov.pl/
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22449,84581902,84581902,podstawa_programowa.html


Temat: Kim są polscy antyklerykałowie ?
a dlaczego nie?
"Religia tłumaczy świat wybiórczo, pomija historię kościoła
> wojny krzyżowe, inkwizycję, palenie czarownic... Dlatego religia to rodzaj
indoktrynacji."
O ile wiem program dla publicznego gimnazjum obejmuje rowniez te zagadnienia.
Podrecznik do nauki religii "Dom na skale" (II kl.gimnazjum) ma lekcje na temat
Inkwizycji i palenia czarownic. Natomiast wojny krzyzowe sa omawiane na
lekcjach historii.Mozna sprawdzic w podstawie programowej.


"Poza tym prawdopodobnie Panstwo oplaca ksiezy-nauczycieli z podatkow
> pochodzacych od ludzi roznych wyznan."
Tak, masz racje. Ale, czy to cos zlego? Rodzice uczniow placa podatki. Sami
rodzice deklaruja, ze ich dziecko ma uczeszczac na katecheze. Nauczyciel
religii w swietle prawa musi miec deklaracje wszystkich rodzicow uczniow
uczeszczajacych na katecheze. Katecheza protestancka w cieszynskim, prawoslawna
w bialostockim, czy grekokatolicka w przemyskiem prowadzona jest na tej samej
zasadzie. Czy zabronisz tego rodzicom?

"Nie wiem tez, jakie przygotowanie
> pedagogiczne maja ludzie zajmujacy sie oswiata (w sensie nauczania)
religijna."
To proste. Musza miec tytul magistra lub licencjata wydzialow teologicznych. Na
tych uczelniach obowiazuje takze przygotowanie pedagogiczne (tzw kurs
pedagogiczny - czyli odpowiednia ilosc zajec i cwiczen z przedmiotow
pedagogicznych). Przepisy oswiatowe zabraniaja zatrudniania w szkole ludzi,
ktorzy nie maja powyzszych kwalifikacji.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21155,46031844,46031844,Kim_sa_polscy_antyklerykalowie_.html


Temat: Nauczycielka konta Linux


Owszem, jest to całkiem inna sprawa, że należy popierać choćby wspominanie o
L w szkołach. Ale popierać, a nie żądać. Bo czemu o L a nie o FreeBSD,
OpenBSD, NetBSD, QNX oraz TristanX i BoskiX-Cinix?


E tam. Od razu na wstępie windows - jedyny.
Co się będziemy szczypać... Mniej zachodu


| A takiej pani informatyk o
| ktorej mowimy, to pewnie wystarczy pasek narzedzi w MS Office schowac
| i zmienic ikonke+nazwe "Mojego komputera", zeby wzywala "specow" do
| przeinstalowania systemu.

A pani matematyczce zapewne dać trudniejsze zadanie, a historyczkę spytać o
4 sekretarza Bieruta, a wuefiście skoczyć jak Mała Mysz...

Ona ma określony poziom (gimnazjum) obskoczyć. Ma znać pewien podzbiór
narzędzi potrzebny do realizacji podstawy programowej z wykorzystaniem tych
narzędzi oraz wybranego przez nią programu (zatwierdzonego przez MENiS).
Skoro wybrała program oparty o Windows i MSOffice lub uniwersalny i
pasujący do realizacji w oparciu o Windows i MSOffice, to czyni to zgodnie
z prawem (program jest zatwierdzony przez MENiS).


No to już wiemy gdzie jest źródło. W wątku brakuje w takim razie
kluczowych informacji typu - czy nauczycielka zaproponowała dostęp do
komputerów szkolnych, itp. Bez tego dyskusja nie ma sensu, bo to tylko
nasze dywagacje. Ja więc kończę... z myślą, że mimo wszystko szkoda, iż
w szkołach realizuje się program oparty i ukierunkowany na jeden OS.

PS.
W nowych książkach do historii już nie piszą, że ruski nas od tyłu
brali, itp. Za to w --- podręczniku  do historii --- (w którejś klasie gimnazjum)
jest przykładowe zadanie: Przyjeżdża do ciebie w odwiedziny kolega z
Niemiec [...], napisz wypracowanie. A widział ktoś podręcznik do
pierwszej (czy drugiej...) klasy szkoły podstawowej?
Za moich czasów pies Burek miał 'budę'. Teraz pies Burek ma
'superdomek'. Ogólne otępienie... jak widać sięga i trawi wszystkie
dziedziny... INDOKTRYNACJA. Kolega z Niemiec, superdomek,
windows+office.

... Poza tym już kompletnie NTG. Ja się wyłączam i nie odpowiadam na
żadne oskarżenia pod swym adresem :

pozdrawiam


Źródło: topranking.pl/1365/nauczycielka,konta,linux.php


Temat: Syzyfowy egzamin
Syzyfowy egzamin
Kiedy czytam niektóre wpisy, ręce mi opadają. Syzyfową pracą jest walka z
poglądami społeczeństwa na nauczycieli jako tłukowatych nierobów. Większość osób
nie wie w ogóle, o czym pisze. Podstawa programowa jest jedna dla wszystkich, z
tym, że wyznacza lektury na cykl kształcenia - czyli tu dla gimnazjum, nie dla
poszczególnych klas. Każdy sam ustala, kiedy je omówi, zgodnie z obowiązującym
rozporządzeniem. Ja jeszcze tylko raz powtórzę - pracujemy do końca roku
szkolnego. Pisanie, że po egzaminach nic się nie robi...Brak mi słów...Są może
szkoły, w których się nie robi, ja takiej nie znam. I powtarzam, choć nikt w to
nie uwierzy, że pracuje się do końca roku szkolnego. Dziwi mnie autorytatywne
twierdzenie, że dwie wymienione w tym nieszczęsnym zadaniu lektury są
najważniejsze, powinny być omawiane jako pierwsze (dobrze, że nie wszyscy tak
myślą, wtedy uczniowie piszący egzamin już nie pamiętaliby ich). Nie wiem, w
czym są ważniejsze od "Pana Tadeusza", "Dziadów", "Małego Księcia", "Zemsty",
"Krzyżaków", "Starego człowieka i morze", "Romea i Julii", "Niemców" i
kilkunastu jeszcze lektur wpisanych w podstawę programową. Wszystkie są tak samo
ważne, bo są w tym dokumencie. I wszystkie do końca roku powinny być omówione,
czy się komu wydają ważne, czy nie. Ale omówione w ciągu cyklu kształcenia, nie
do egzaminu. Opierać w swych sądach należy się na podstawach prawnych a nie na
widzimisię. Standardy egzaminacyjne nie mówią słowem o lekturach i lektury nie
pojawiały się w ciągu całej historii egzaminu, bardzo słusznie zresztą, gdyż ma
on dawać równe szanse w sprawdzaniu umiejętności wszystkim uczniom. Porównanie
do matury jest niezasadne, matura ma wpisane lektury w standardy, matura kończy
cykl kształcenia. Tu sytuacja jest inna. Myślę, że jeśli ktoś z CKE, czy MEN
czyta te wpisy jest przeszczęśliwy, że łatwo wywinie się z całej sytuacji, z
ogólnym przyzwoleniem społecznym zwali winę na nauczycieli. Wiem jednak, że
odbędzie się to bez żadnych podstaw prawnych. Bo nie ma żadnego dokumentu
nakazującego kończyć omawianie programu przed egzaminem, byłoby to bezcelowe i
nadal nie zapewniałoby równości szans wszystkim uczniom. I doskonale też wiem,
że nie podzielacie mojego zdania.
Tehanu dzięki, ze chce Ci się pisać. Jesteś głosem rozsądku w ogólnonarodowym
linczu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,78846922,78846922,Syzyfowy_egzamin.html